PPL-SPIN czyli Pleszewski Klub Spinningowy

XX JUBILEUSZOWY

PUCHAR KLUBU WODNIK


W dniu 4 czerwca 2017 roku tradycyjnie w miejscowości Pogorzelica nad Wartą rozegrano wyjątkową bo jubileuszową edycję zawodów spinningowych o Puchar Wodnika. Koledzy z Klubu Wodnik już po raz dwudziesty podjęli trud organizacji zawodów wędkarskich. Dwudziesty i być może przełomowy, bo po raz pierwszy w pełni obowiązywał regulamin na "żywej rybie". Było to możliwie dzięki matom pomiarowym na tle których robiono zdjęcia złowionych ryb i wypuszczano je z powrotem do wody. Już na wstępie dało się odczuć gościnną atmosferę, syto zastawione stoły, kawa i pączki już czekały na zawodników. Przy zapisach wręczono każdemu z sześćdziesięciu czterech zawodników pokaźną pakę przynęt gumowych. Pogoda zlitowała się nad wędkarzami nie było zimno, a spowite niebo delikatnymi chmurami skutecznie ograniczało zapędy czerwcowego słońca. O ryby nad wodą nie było łatwo, choć Warta obdarowywała szeroką gamą gatunków. Złowiono 3 szczupaki, 4 bolenie, 1 klenia i 30 okoni. Prawidłowo złowiono także kilka dorodnych leszczy które oczywiście nie zostały zaliczone.

Po podliczeniu wyników okazało się, że z rybą wróciło 28 zawodników, najlepiej tego dnia poradzili sobie:

1. Daniel WIŚNIEWSKI (PRO SPIN Kalisz ) - 2100 pkt.

2. Hubert OWCZAREK (WSK Kalisz) - 1540 pkt.

3. Jarosław KUCZKOWSKI (PPL-SPIN Pleszew) - 1430 pkt.

Pozostałe miejsca naszych klubowiczów

11. Mariusz Dzierla - 440 pkt.

17. Mateusz Mofina - 170 pkt.

Największą rybą zawodów był boleń o długości 70cm, bolenia tej długości należy już uznać za okaz i co najważniejsze pływa dalej w rzece dzięki zastosowanym matom. Nie od dziś wiadomo, że przechowywanie boleni w siatce, czy zwlekanie z wypuszczeniem do wody po prostu je zwyczajnie zabija.

Klub z Ostrowa Wlkp. potwierdził, że można zorganizować zawody towarzyskie na żywej rybie, niech to będzie przykład do naśladowania dla innych klubów i kół wędkarskich, aby fotografie zdechłych ryb umieszczanych w fotorelacjach z zwodów wędkarskich odeszły do lamusa.

Wielka szkoda, że okręg PZW w Kaliszu i kilka kół tego okręgu nie rozumieją tak istotnych zmian w sporcie wędkarskim oraz tak powszechnych trendów w zawodach towarzyskich.