PPL-SPIN czyli Pleszewski Klub Spinningowy

PRZECHODNI PUCHAR PREZESA

ZABOROWO NAD WARTĄ


Dziesiąty Puchar Prezesa zgromadził w dniu 21 października grupę pleszewskich spinningistów, którzy nad Wartą w Zaborowie spotkali się, aby współzawodniczyć o przechodnie trofeum. Pierwszy poprzeczkę zawiesił Prezes łowiąc okonia 21 cm.

Chwilę przed dziewiątą płynie wraz z MMS-em informacja od Jarek o połowie sandacza długiego na 58,5 cm.

W międzyczasie udziałem Piotra staje się szczupak 54,5 cm. niestety to za mało, aby wygrać dzisiejszą rywalizację.

Piotr z Jarkiem walczą do końca i mieli na kiju rybę godną "Pucharu Prezesa". Jarkowi w warkoczu najpierw wychodzi, a w następnym rzucie wcina się szczupak +70, który po dłuższej chwili holu spada. Natomiast Piotr nieświadomy wcześniejszego, po ponad godzinie, na napływie tej samej główki wcina podobnego, a może nawet większego esoxa, który w końcu otwiera pyski i również spada. Po wszystkim zastanawiamy się czy to był ten sam... Michał zalicza tylko albo aż 5 krótkich szczupaczków, które są dobrym prognostykiem na przyszłość. Darek po czasie zalicza wypad okoniem złowionym na raczka. Do końca zmagań nic się nie zmienia, Jarek lideruje i dzięki temu Puchar Prezesa na rok będzie zdobił jego półkę.

Zwycięzca tradycyjnie dostaje Puchar Prezesa, koguty i chwosty oraz nalewkę malinową od Prezesa

Pewnie wyniki były by lepsze gdybym usiadł na ławeczce szczęścia.

Jedno co po tym wypadzie pozostaje w głowie to obraz zmian jakie nastąpiły w tym miejscu na przestrzeni ponad 20 lat. Z czasów, gdy w wieku nastu lat jeździliśmy pod namiot do Zaborowa, nie zostało nic poza rzeką, która i tak diametralnie zmieniła swój charakter. Znacznie się zapiaszczyła i wypłyciła, brzegi porosły trzciną. Bobry dopełniły reszty spustoszenia wycinając w pień wszystkie drzewa w odległości kilkunastu metrów od brzegu. Zmienia się to miejsce na naszych oczach, choć nie koniecznie na lepsze. Gdyby nie letni biwakowicze, okolica ta była by doskonałym łowiskiem boleni i kleni na letniej niżówce.